Czwartek, 24 września 2026
Imieniny: Gerard, Teodor, Gerarda
Polityka Krajowa 17.06.2026 Wideo

Rząd zapowiada kontrole w ochronie zdrowia i sprawdzenie wynagrodzeń lekarzy

Premier Donald Tusk ogłosił szerokie kontrole w ochronie zdrowia oraz zmiany w prawie, które mają ujawnić i monitorować wynagrodzenia lekarzy.
Wideo Rząd zapowiada kontrole w ochronie zdrowia i sprawdzenie wynagrodzeń lekarzy

Rząd rusza z kontrolami w ochronie zdrowia

Premier Donald Tusk zapowiedział radykalne działania wobec problemów narastających w publicznej ochronie zdrowia. Chodzi zarówno o dostęp pacjentów do leczenia, jak i o sposób wydawania publicznych pieniędzy w szpitalach i innych placówkach. Szef rządu podkreślił, że system wymaga szybkiego przeglądu, bo pojawiają się sygnały, iż tempo dostępu do lekarza lub leczenia szpitalnego może zależeć od znajomości i nieformalnych relacji. Taka sytuacja ma zostać szczegółowo zbadana.

"System, w którym znajomości mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy leczenia szpitalnego, wymaga radykalnych zmian. Dlatego niezbędna jest akcja kontrolna, która pozwoli zbudować możliwie szybki obraz koniecznych działań"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Zapowiedziane kontrole mają objąć także przypadki wykorzystywania systemu przez część lekarzy do osiągania nieuzasadnionych korzyści finansowych. Wśród wskazanych problemów znalazło się wykonywanie pracy w kilku miejscach jednocześnie, co według rządu wymaga sprawdzenia pod kątem organizacji pracy i finansowania świadczeń. Celem tych działań ma być nie tylko wykrycie nadużyć, ale też szybkie ustalenie, gdzie potrzebne są zmiany ustawowe i organizacyjne.

"Nikogo nie obwiniam, ale system jest naprawdę zwyrodniały. Przez całe lata był coraz bardziej nastawiony na śrubowanie wynagrodzeń części lekarzy. Doszło do takich dysproporcji, że są szpitale, w których koszty wynagrodzeń stanowią niemal całość wszystkich wydatków"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Rząd od dłuższego czasu zwraca uwagę, że w części placówek udział pieniędzy przeznaczanych na wynagrodzenia jest nieproporcjonalnie wysoki wobec środków, które powinny trafiać bezpośrednio na leczenie pacjentów. W praktyce oznacza to, że szpital może być obciążony kosztami płac do tego stopnia, iż ogranicza to jego możliwości finansowania diagnostyki, zabiegów, sprzętu czy bieżącego funkcjonowania. To właśnie ten społeczny wymiar sprawy ma być jednym z głównych powodów rozpoczęcia szerokiej akcji kontrolnej.

  • Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy dzień wcześniej przed ogłoszeniem zapowiedzi kontroli.
  • W niektórych szpitalach koszty wynagrodzeń mają pochłaniać prawie 100% budżetu placówki.
  • Nowe przepisy rząd chce przyjąć jeszcze podczas obecnego posiedzenia Sejmu.
  • W lipcu ma wejść w życie ustawa tworząca centralny rejestr umów jednostek sektora finansów publicznych.

Jawność płac i nowe narzędzia kontroli

Jednym z kluczowych elementów zapowiedzianych zmian ma być większa przejrzystość wynagrodzeń w publicznej ochronie zdrowia. Według rządu dziś to właśnie brak pełnej jawności utrudnia skuteczny nadzór nad wydatkowaniem środków publicznych i osłabia społeczne zaufanie do systemu. Z tego powodu przyjęty przez Radę Ministrów projekt ustawy ma dać agencji podległej Ministerstwu Zdrowia realne narzędzia do monitorowania i kontrolowania płac lekarzy.

"Wczoraj Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który wreszcie umożliwi agencji podległej Ministerstwu Zdrowia skuteczne kontrolowanie i monitorowanie wynagrodzeń lekarzy. Będzie to dotyczyło konkretnych osób i konkretnych płac"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

W praktyce nowe rozwiązania mają pozwolić na sprawdzanie danych dotyczących konkretnych osób i konkretnych stawek wynagrodzeń. To istotna zmiana, bo do tej pory system był krytykowany za zbyt małą przejrzystość i ograniczone możliwości weryfikacji. Dodatkowym narzędziem ma być ustawa wprowadzająca centralny rejestr umów dla jednostek sektora finansów publicznych, która ma zacząć obowiązywać w lipcu. Dzięki temu możliwa będzie również kontrola umów i wynagrodzeń w publicznej służbie zdrowia, w tym w samodzielnych publicznych zakładach opieki zdrowotnej.

Rząd zapowiada, że nie chce zatrzymać się wyłącznie na tych rozwiązaniach. Premier wyraził oczekiwanie, że wspólnie ze środowiskiem medycznym będą przygotowywane kolejne propozycje prawne, które utrudnią nadużywanie systemu. To ważny sygnał polityczny, bo planowana naprawa ma wymagać współpracy nie tylko większości rządzącej, ale również innych sił politycznych, prezydenta i przedstawicieli medyków. Bez takiego porozumienia trudno byłoby przeprowadzić głębsze zmiany w tak wrażliwym obszarze jak zdrowie publiczne.

"Mam nadzieję, że we współpracy ze środowiskiem medycznym będziemy poszukiwać kolejnych rozwiązań prawnych, które uniemożliwią nadużywanie systemu"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

NIK sprawdzi wydatki, a możliwe sprawy trafią do prokuratury

Osobnym torem mają pójść kontrole dotyczące wydatkowania środków publicznych na ochronę zdrowia. Premier poinformował, że zwrócił się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowych działań sprawdzających. Oczekiwany jest szczegółowy raport oraz wnioski pokazujące, gdzie mogło dochodzić do nadużyć. Jeśli w toku kontroli potwierdzą się poważniejsze nieprawidłowości, część spraw ma zostać skierowana do prokuratury.

"Zwróciłem się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowych kontroli. Chcę otrzymać szczegółowy raport oraz wnioski dotyczące miejsc, w których dochodziło do nadużyć. W uzasadnionych przypadkach sprawy będą kierowane również do prokuratury"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

To oznacza, że rząd chce połączyć dwa poziomy działań: z jednej strony zmianę przepisów i zwiększenie jawności, z drugiej ścisłą kontrolę tego, co już działo się w placówkach finansowanych z publicznych pieniędzy. W tle pozostaje problem narastających przez lata dysproporcji płacowych wśród części pracowników medycznych. Według zapowiedzi celem jest ograniczenie ryzyka nadużyć i bardziej efektywne wykorzystanie pieniędzy, tak aby większą korzyść odczuli pacjenci, a nie tylko wybrane grupy zawodowe czy pojedyncze osoby korzystające z luk systemowych.

Premier zaznaczył również, że skala problemu może być szersza niż pojedyncze głośne przypadki. Dlatego kontrole mają nie tylko wyjaśnić konkretne sytuacje, ale też pokazać pełny obraz systemu. Na tej podstawie mają zostać przygotowane dalsze zmiany. Jeżeli nieprawidłowości zostaną stwierdzone wobec osób pełniących funkcje publiczne, konsekwencje mają obejmować zarówno odpowiedzialność prawną, jak i polityczną.

Sprawa Szpitala Południowego i dostęp poza kolejnością

Wśród tematów wymagających pilnego wyjaśnienia premier wskazał doniesienia dotyczące Szpitala Południowego. W mediach pojawiły się sugestie o korzystaniu z usług medycznych poza kolejnością lub z dodatkowymi ułatwieniami, także w odniesieniu do polityków Koalicji Obywatelskiej. Szef rządu zapowiedział, że każda osoba, która znalazła się w takiej sytuacji, będzie musiała publicznie wyjaśnić, jak wyglądały okoliczności. Równocześnie oczekiwane są precyzyjne informacje od samego szpitala i samorządu warszawskiego.

"Dzisiaj w mediach pojawiają się sugestie dotyczące Szpitala Południowego i korzystania z usług poza kolejnością czy z ułatwieniami, także w odniesieniu do polityków Koalicji Obywatelskiej. Każdy, kto znajdzie się w tej sytuacji, będzie musiał publicznie wytłumaczyć, jak było naprawdę. Oczekuję również od szpitala i samorządu warszawskiego precyzyjnych informacji. Jest też wystarczająco dużo sygnałów, żeby szpital podjął także decyzje personalne"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier podkreślił, że ta sprawa musi zostać wyjaśniona bez żadnych niedopowiedzeń. Jeżeli okaże się, że doszło do złamania prawa, sprawą zajmie się prokuratura. Jeżeli natomiast nie zostanie wykazane naruszenie przepisów, ale potwierdzą się działania sprzeczne z dobrymi obyczajami, mają pojawić się konsekwencje polityczne. To ważne z punktu widzenia społecznego odbioru, bo kwestia dostępu do lekarza poza kolejnością budzi wyjątkowo silne emocje i bezpośrednio dotyczy poczucia równego traktowania pacjentów.

"Nie może pozostać żadna dwuznaczność i wszystko musi być wyjaśnione do samego spodu"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Jeśli okaże się, że złamano prawo, sprawą zajmie się prokuratura, a jeśli doszło do naruszenia dobrych obyczajów, będzie to skutkować odpowiedzialnością polityczną"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Szef rządu zaznaczył przy tym, że podobne zjawiska nie mogą być traktowane jako odosobnione incydenty. Według zapowiedzi potrzebna jest systemowa odpowiedź, bo znajomości nie mogą wpływać na kolejność leczenia ani dostęp do szpitala. To właśnie dlatego rząd łączy bieżące wyjaśnianie konkretnych przypadków z przygotowaniem szerszej reformy. Końcowym efektem ma być bardziej przejrzysty system, lepsza kontrola publicznych pieniędzy i jasne zasady, które będą obowiązywać wszystkich tak samo.

"Znajomości nie mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy szpitala. System wymaga radykalnej naprawy i wspólnej odpowiedzialności wszystkich środowisk politycznych"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów